Marcysia i Bejbi

Marcelina to ja, ta ruda. Zostałam adoptowana już kilka lat temu, czuje się bardzo kochana i akceptowana.
Mam spokojny, cichy domek. Od dłuzszego już czasu zamieszkała z nami moja,młodziutka "siostrzyczka"(to ta biało-ruda), również adoptowana. Pomimo młodego wieku była już "mamusią". Została odebrana z interwencji. Bawimy się razem naprawdę super. Nasza- bezogoniasta- mama- kocha nas bardzo i troszczy się o nas.Wszyscy odwiedzający nas goście,okazują nam miłośc i akceptują nas,a co najważniejsze (często nas głaskają i "porozmawiają z nami" :),no zdarzją się wyjątki-ku naszemu szczęściu rzadko.
Dziękujemy za uwagę :), merdamy do Was z radością ogonkami
Marcelina i Bejbi

my

my

flagi

Flag Counter

Pusta Miska

PustaMiska - akcja charytatywna

Powitanie

Kimkolwiek jesteś
Skądkolwiek przybywasz
I dokądkolwiek zmierzasz
W I T A J

piątek, 28 grudnia 2012

czwartek, 27 grudnia 2012

Zielone ramy

Wykonałam zielone ramy-jedna duża na lustro-była sporych rozmiarów 120/100 plus dwie mniejsze ramki na zdjęcia-dodatkowo wykonałam jeszcze dwie kasetki również do tego kompletu-pokaże w kolejnym poście.
Pozdrowienia dla moich miłych oglądaczy.






sobota, 22 grudnia 2012

Świątecznie

Życzę wszystkim Bożego Błogosławieństwa z okazji zbliżających się
 Świąt Bożego Narodzenia-radości w sercu 
 http://www.youtube.com/watch?v=5j4B0OkwBl0

wykonałam tym razem kilkanaście talerzy świątecznych na prezenty-niestety nie zdążyłam wszystkich sfotografowac :)
Z góry Pięknie i z serca dziękuję za życzenia i pozdrawiam stałych
 jak i nowych bywalców na moim blogu.







środa, 19 grudnia 2012

GAR KAMIONKOWY NA ZIEMNIAKI

Witam miło
Kiedyś na jednym z blogów zobaczyłam śliczny-ceramiczny garnek na ziemniaki w kształcie worka-i "zachorowałam" na taki garnek.Wynalazłam nawet w internecie ogromny z pięknie wykonaną pokrywą ziemniaczkową-cóż,nie zawsze możemy miec to co nam się podoba(może i dobrze)-wiec sięgnęłam w zakamarki i znalazłam kamionkę-używana dawno temu do kiszenia ogórków :)
i powstał mój "garnek"
cliparty zaczerpniete z 
http://malowanykokon.blogspot.com/





niedziela, 25 listopada 2012

Lustereczko z przesłaniem

Jakiś czas temu moja przyjaciółka poprosiła mnie o wykonanie lustereczka na prezent dla swojej córci-z opisem-żeby jej dziecko zawsze pamiętało o tej treści.Z radością w sercu dodałam napis.
Pozdrawiam wszystkich ciepło.


poniedziałek, 19 listopada 2012

Jakis czas temu

Witam miło.
Jakiś czas temu wykonałam zestaw 4 ramek na zdjęcia(wymiary z tego co pamiętam 40X40 cm,).Ramki są tak wykonane że można je łączyc ze sobą w całośc w różny sposób,jak widac na zdjęciach "gałązkami" :)-poświęciłam tej pracy sporo czasu,ale warto było-efekt jak dla mnie był super,tło pod zdjęcia był w kolorze ecru,zdjęcia nie są najlepszej jakości ze względu na to że były wykonane moja starą cyfróweczką.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny. 





środa, 7 listopada 2012

A u nas juz jesień......

Witam wszystkich
zimno, wietrznie chciałoby się  powiedziec do domu daleko -  ale na szczęście do domu blisko. 
Nie lubię tej pory roku, złota jesień tak jakoś się rozmyła..... grzyby gdzieś mi uciekły a jakoś tak...
Coś robię plastycznego ale brakuje dziennego światła.
Pochwalę się prezentem grzybowym  od przyjaciół a jakie pyszne było danko zrozumie tylko smakosz grzybeczków.
A już mi trochę lepiej jak sobie popisałam :)
Pozdrawiam odwiedzających ciepło




czwartek, 18 października 2012

Konewka duża

w końcu udało mi się zrobic zdjęcia konewki dużej.Do wykonania transferu użyłam wydruku z drukarki atramentowej-obrazek-clipart zaczerpnięty z blogu-
http://malowanykokon.blogspot.com/Transfer wykonałam za pomocą
wałka gumowego drukarskiego oraz rozpuszczalnika nitro.Ponadto wykorzystałam stary,chromowany wąż prysznicowy i nakrętkę od baterii :).
dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam miło.


piątek, 5 października 2012

Szkatułka duża

przedstawiam kolejną szkatułkę,dłuugo czekała sobie...ale się doczekała :)
w kolejnej odsłonie pojawi się konewka-naturalnie transfer-z krótkim opisem co i jak :)


środa, 26 września 2012

było sobie wiadereczko...

i tak sobie stało zniszczone....
nauka transferu nadal trwa.
obrazek wykorzystałam z bloga:
http://malowanykokon.blogspot.com/


sobota, 15 września 2012

Zielone,moje ulubione kolory..

Wczoraj udało mi się w końcu po długim czasie troszkę ozdobic, kupiony już jakiś czas temu czajniczek,zresztą bardzo lubię te stare,emaliowane czajniki,dzbanki i te wspaniałości z czasów....(jak kiedyś przeczytałam w internecie o starociach-z poprzedniego wieku :)),to jak ja,też jestem z poprzedniego wieku ;)-ten był czerwony(oryginalny kolor),po prawie 40 latach naprawdę był w super kondycji-teraz już jako np konewka :)





czwartek, 13 września 2012

i powstało kilka kamyczków

....po kolejnym dniu wytężonej pracy-czas na przyjemności :),
powstało kilka kamyczków-w użytku codziennym
 jako przyciski do papieru



pierwszy transfer

Dokonałam mojego pierwszego transferu-w/g mnie nie bardzo to wyszło,
motyw "zaczerpnięty" z blogu http://malowanykokon.blogspot.com/
starałam się bardzo-oto efekt



środa, 12 września 2012

tuning... ;) młynka

Dostałam w prezencie-stary młynek do pieprzu,ubrudzony,farba zdrapana itd,stan lekko opłakany
Nie dawało mi spokoju-i przerobiłam lekko.
Do udekorowania dodałam kawałek kory z brzozy-mojego ulubionego drzewa



wtorek, 11 września 2012

Grzybki po prowansalsku

Obiecałam przepis na grzybki po prowansalsku-

To dla Ciebie Iwonko-i dziekuję za wszystkie miłe dla serca,
pozostawione komentarze.
Ściskam i również życzę wspaniałego tygodnia.

Ugotowac 1 kg grzybów (np. pieczarki)
składniki:
0,25 l oliwy
0,25 l octu winnego
5 liści laurowych
1 główka czosnku
gruba sól - garśc
garśc całego pieprzu.
Zalewa:
Całośc gotowac 20 minut, włożyc do dużego słoja - tudzież kamionki, 
zalac zaprawą - wywarem, zostawic do wystygnięcia, odstawic na kilka dni do lodówki.
***SMACZNEGO**

na deser proponuję
ciasto ze śliwkami 
u mnie, każdego tygodnia przed weekendem
jakaś "blaszka" z ciastem zawsze jest
nazywam to-"dom pachnący ciastem"


piątek, 7 września 2012

wtorek, 4 września 2012

Talerze

Tym razem chciałam zaprezentowac ozdobne talerze-
wykonałam je już jakiś czas temu,zdjęcia są nie najlepszej jakości bo wykonałam je jeszcze moja starą,11 letnią cyfróweczką :)





środa, 29 sierpnia 2012

Tworzę....

Witajcie
 cały czas cos tworzę, ale musicie cierpliwie poczekac na efekt końcowy :) 
dla poprawienia humoru podaje przepis na:

 PAPRYKĘ po prowansalsku PIECZONĄ W PIECU
składniki: np. 4 duże papryki, 3 - 4 ząbki czosnku, oliwa, sól, pieprz, pietruszka zielona
umyte papryki włożyc do nagrzanego do 180 stopni piekarnika
(mają stac na ogonkach równo ścietych)
piec 1 godz., zostawic w piecu do wystygnięcia
czosnek zmiażdżyc połączyc z pietruszką solą i pieprzem zalac oliwą
paprykę wyjąc z pieca delikatnie otworzyc, wyjąc gniazda nasienne i zdjąc skórę
płaty włożyc do salaterki przekładając warstwami z czosnkiem
można jeszcze dodatkowo polac oliwą/ włożyc do lodówki (na salaterkę nałożyc folię)
serwowac na drugi dzień z wędliną
*** p y c h o t k a - s m a c z n e g o ***

następnym razem podam przepis na grzybki po prowansalsku, kogoś to interesuje?
pozdrawiam ciepło

czwartek, 23 sierpnia 2012

..... powitanie .....

Witam wszystkich
                       po wakacyjnie, już wróciłam i lada dzionek pokażę coś nowego z  moich prac. 
  dziękuję za odwiedziny i zapraszam

niedziela, 5 sierpnia 2012

Wakacyjnie-en Provence

Najserdeczniejsze pozdrowienia z moich spacerów i podróży po mojej ukochanej Prowansji(stąd też) nie pojawiają się nowe prace.
Na jednym ze zdjęc kwiaty-które robi się w cieście i potem zajada-pychotka,no i te urokliwe uliczki starych miasteczek.
Odwiedzam też przeróżne sklepiki :)-w tym np byłam z miskami(z drzewa oliwnego) i innymi różnościami,o cenach nie będę wspominała :)









piątek, 27 lipca 2012

i kolejne "maleństwo" na prezent

tym razem zrobiłam taka malutką konewkę dla mojej przyjaciółki
niewiele było tym razem przy tym pracy
 ale  podoba mi się efekt końcowy


przygotowanie kolejnej pracy....



czwartek, 26 lipca 2012

kolory i zapach lata

cóż za różnorodnośc-cóż za piękno!!a jaki zapach...WOW
aż dech zapiera :)-i tak sobie spaceruje wśród tych wonności



sobota, 21 lipca 2012

Biedroneczki

oj,zapuściłam się troszkę-znalazłam w końcu chwilkę czasu żeby pokazac kolejną pracę-dodam że jest to jedna z moich początkowych prac z decoupage-potem były kolejne(lustereczka)-ale to już w następnym odcinku ;)
Pozdrawiam i dziękuje pięknie za pozostawione komentarze i odwiedzinki