Marcysia i Bejbi

Marcelina to ja, ta ruda. Zostałam adoptowana już kilka lat temu, czuje się bardzo kochana i akceptowana.
Mam spokojny, cichy domek. Od dłuzszego już czasu zamieszkała z nami moja,młodziutka "siostrzyczka"(to ta biało-ruda), również adoptowana. Pomimo młodego wieku była już "mamusią". Została odebrana z interwencji. Bawimy się razem naprawdę super. Nasza- bezogoniasta- mama- kocha nas bardzo i troszczy się o nas.Wszyscy odwiedzający nas goście,okazują nam miłośc i akceptują nas,a co najważniejsze (często nas głaskają i "porozmawiają z nami" :),no zdarzją się wyjątki-ku naszemu szczęściu rzadko.
Dziękujemy za uwagę :), merdamy do Was z radością ogonkami
Marcelina i Bejbi

my

my

flagi

Flag Counter

Pusta Miska

PustaMiska - akcja charytatywna

Powitanie

Kimkolwiek jesteś
Skądkolwiek przybywasz
I dokądkolwiek zmierzasz
W I T A J

Coś o mnie

Witam wszystkich ciepło.
Z pomocą Boża i dzięki wsparciu miłej znajomej (http://majalena.blogspot.com) udało mi się
po wielu miesiącach... założyc własny blog, żebym mogła podzielic się moimi " różnosciami" :)
HURA ale się cieszę :))
Trochę o sobie..... kocham zieloności w sensie przyrody i wszystko co chodzi,
fruwa, pływa, skacze, pełza - niekoniecznie...
Na pewno kocham Marcysię ;), generalnie jestem osobą o pogodnym usposobieniu,
trochę marzycielka, ach te tiule, koroneczki.....
Od paru lat zajmuję się decoupage i sprawia mi to ogromna przyjemnośc do tego
stopnia , że nie mogę się rozstac ze swoimi pracami.
Po kilku ładnych latach ;) mogę zając się swoją pasją czyli plastyką,
dzięki której regeneruję siły po wyczerpującej pracy.
Początki są trudne, więc proszę o wyrozumiałośc.
Pewnie z czasem opanuje w lepszym stopniu obsługę bloga.
Zapraszam serdecznie, oglądajcie, czytajcie, piszcie i cieszcie się razem ze mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz