Marcysia i Bejbi

Marcelina to ja, ta ruda. Zostałam adoptowana już kilka lat temu, czuje się bardzo kochana i akceptowana.
Mam spokojny, cichy domek. Od dłuzszego już czasu zamieszkała z nami moja,młodziutka "siostrzyczka"(to ta biało-ruda), również adoptowana. Pomimo młodego wieku była już "mamusią". Została odebrana z interwencji. Bawimy się razem naprawdę super. Nasza- bezogoniasta- mama- kocha nas bardzo i troszczy się o nas.Wszyscy odwiedzający nas goście,okazują nam miłośc i akceptują nas,a co najważniejsze (często nas głaskają i "porozmawiają z nami" :),no zdarzją się wyjątki-ku naszemu szczęściu rzadko.
Dziękujemy za uwagę :), merdamy do Was z radością ogonkami
Marcelina i Bejbi

my

my

flagi

Flag Counter

Pusta Miska

PustaMiska - akcja charytatywna

Powitanie

Kimkolwiek jesteś
Skądkolwiek przybywasz
I dokądkolwiek zmierzasz
W I T A J

czwartek, 26 czerwca 2014

Lubię ładne talerzyki...

Witam
Jestem na urlopie, więc mam troszkę więcej czasu żeby odświeżyc mój blog. Tak mi fajnie w "tym stanie" :))) ciszy-UFFFF,
 nigdzie się nie muszę śpieszyc, odsypiam zaległości :) - jest  CUDNIE!
Ostatnio zrobiłam 2 talerzyki i chustecznik, poniżej je prezentuję. 
..... byłam ostatnio zaproszona z moimi pracami na wystawę -
 dziękuję Małgosiu za zaproszenie
 wystawa trwała kilkanascie dni, tyle ciekawych i oryginalnych prac, 
mnóstwo odwiedzających-i fajnie że ludzi interesuje jeszcze rękodzieło a nie tylko multiplexy :))))) tudzież....
 odnośnik jakby ktoś był zainteresowany obejrzeniem zdjęc: 







Pozdrawiam ciepło, pomimo takiej sobie pogody za oknem i życzę miłego dnia.