Marcysia i Bejbi

Marcelina to ja, ta ruda. Zostałam adoptowana już kilka lat temu, czuje się bardzo kochana i akceptowana.
Mam spokojny, cichy domek. Od dłuzszego już czasu zamieszkała z nami moja,młodziutka "siostrzyczka"(to ta biało-ruda), również adoptowana. Pomimo młodego wieku była już "mamusią". Została odebrana z interwencji. Bawimy się razem naprawdę super. Nasza- bezogoniasta- mama- kocha nas bardzo i troszczy się o nas.Wszyscy odwiedzający nas goście,okazują nam miłośc i akceptują nas,a co najważniejsze (często nas głaskają i "porozmawiają z nami" :),no zdarzją się wyjątki-ku naszemu szczęściu rzadko.
Dziękujemy za uwagę :), merdamy do Was z radością ogonkami
Marcelina i Bejbi

my

my

flagi

Flag Counter

Pusta Miska

PustaMiska - akcja charytatywna

Powitanie

Kimkolwiek jesteś
Skądkolwiek przybywasz
I dokądkolwiek zmierzasz
W I T A J

wtorek, 10 października 2017

Pojemnik na chleb

Witajcie
tak oto minęło parę miesięcy i dopiero teraz udało mi się dzięki dobremu serduchu MAJALENY    (bloghttp://majalena.blogspot.com), powrócić do bloga, mam nadzieję że popatrzycie na mój pojemniczek przychylnym okiem. Bardzo potrzebuję motywacji  żeby ruszyć z tzw. "kopyta".... po śmierci drugiej połowy jakoś wena ze mnie uleciała. Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Pozdrawiam ciepło









Miło było widzieć ile radości sprawił prezent


a tak był zapakowany,
mam nadzieję do zobaczenia wkrótce ...









czwartek, 23 marca 2017

Taka sobie maciupinka

Witam już można powiedzieć wiosennie
Jakiś czas temu dostałam od koleżanki kilka maleńkich szkatułeczek, które przywiozła
 aż   z Wysp Kanaryjskich. Troszkę czekały aż je ozdobię, oto jedna z nich, jest tak maleńka, że trudno było dobrać wzór. Troszkę się Wam pochwalę, otóż wybrałam się na tańce, ale nie takie zwykłe poszłam na tańce izraelskie. Ale super - gorąco polecam, tańczy się w kole i każdy może się włączyć. Czy wiecie, że już fiołki zakwitły? pooglądajcie trawniki... cudne. 
To tyle na dzisiaj, pozdrawiam cieplutko.
  



 

sobota, 11 marca 2017

Tak oto minął rok...

Witajcie Kochani...
i tak oto minął pierwszy rok bez mojego P., oj trudny to był czas dla mnie...
Na szczęście mam wiarę w Pana Boga, która  pozwoliła przetrwać ten rok.
Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę się doczekać cieplutkiej wiosny, ptaki już tak pięknie śpiewają. Parę dni temu czekałam na przystanku na  autobus i usłyszałam w tym huku ulicy i szumie przejeżdżających samochodów - śpiew samotnego ptaka, rozglądałam się z zaciekawieniem, gdzież ta ptaszyna jest i okazało się, że siedział sobie na czubku jedynego drzewa jakie było obok przystanku.
Tak mi się ciepło zrobiło na sercu, że to już tuż tuż i będzie zielono i cudnie.
No dobrze, troszkę się rozmarzyłam teraz konkrety, "wydziergałam" takie oto chusteczniki, dla Restauracji Brazylijskiej CARIOCA (Kraków ul. Krupnicza, ) mmmm jaka pychota jedzonko, warto zaglądnąć i skosztować, poczuć wspaniałą atmosferę jaką tworzy Gospodyni tego królestwa.
Dodatkowo pochwalę się zdjęciami jaki zrobiłam wiewiórce, która odwiedza mój balkon i częstuje się orzeszkami, musiałam cichutko siedzieć żeby jej nie spłoszyć.






a teraz chusteczniki w klimacie brazylijskim










tak zostały zapakowane 




na tym kończę dzisiejszą sesję bo już północ za chwilę, pozdrawiam ciepło wszystkich odwiedzających


 



 

wtorek, 13 grudnia 2016

QQ jestem

Witajcie

tak jak obiecałam, będę się "produkować" co jakiś czas. Tym razem udało mi się zrobić zakładeczkę do książki, mała rzecz a ile radości sprawiła obdarowanemu.
Za parę dni biorę się za zrobienie domowego kiszonego barszczu, taki jest najlepszy. Mam nadzieję, że moim gościom będzie smakować.

a oto przepis:

duży słój, 5 litrów przegotowanej letniej wody z dodatkiem 2 łyżek soli i 2 łyżek cukru
3 kg średniej wielkości buraków, cała jarzyna jak do rosołu, kilka ząbków czosnku, kminek
na wierzch zawsze kładę kawałek suchego chleba żeby się szybciej zakisiło
pycha polecam, barszcz jest tak pyszny, że mam do słoja włożoną słomkę i tak sobie piję.

no dobra teraz kolejna próba zamieszczenia zdjęcia


huraaaaa  udało się ale jestem z siebie dumna
dobrej nocy i do następnej prezentacji

 

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Wracam ....

Witam wszystkich
Po wielu miesiącach postanowiłam wznowić twórczość, trochę pozapominałam jak to się robi tzn. zamieszczanie postów ale od czego ma się znajomych. 
Zrobiłam kilka prac ale idzie mi to teraz jak .....  nie powiem co.
Staram się zbierać do życia ale ta pustka po ukochanej osobie jest bardzo trudna do wypełnienia. Wielkimi krokami zbliżają się święta, żeby nie być samą postanowiłam zorganizować Wigilię dla osób które w ten dzień byłyby same a tak nie będą i będziemy dla siebie pociechą.
To teraz małą prezentacja, może się uda.

nie udało się muszę poprosić o pomoc, ale już jestem, miłego wieczoru
*************
tu jest kwiatuszek jakby co każdy może sobie wyobrazić jaki chce
 

sobota, 2 kwietnia 2016

POŻEGNANIE ....

Witajcie Kochani
długo się nie pokazywałam z bardzo smutnej dla mnie przyczyny, pożegnałam drugą połowę swojego serca, miłość mojego życia....
 tak smutno i tak pusto....
Coś tam pokażę z moich prac, co zrobiłam wcześniej, bo na razie nie jestem w stanie nic stworzyć, pozdrawiam ciepło wszystkich oglądających i proszę o cierpliwość.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Domek

Obiecałam pokazac  kolejne prace-tym razem domek na klucze.
 
Pozdrawiam ciepło.



 >>Kolejne prace wkrótce<<