Marcysia i Bejbi

Marcelina to ja, ta ruda. Zostałam adoptowana już kilka lat temu, czuje się bardzo kochana i akceptowana.
Mam spokojny, cichy domek. Od dłuzszego już czasu zamieszkała z nami moja,młodziutka "siostrzyczka"(to ta biało-ruda), również adoptowana. Pomimo młodego wieku była już "mamusią". Została odebrana z interwencji. Bawimy się razem naprawdę super. Nasza- bezogoniasta- mama- kocha nas bardzo i troszczy się o nas.Wszyscy odwiedzający nas goście,okazują nam miłośc i akceptują nas,a co najważniejsze (często nas głaskają i "porozmawiają z nami" :),no zdarzją się wyjątki-ku naszemu szczęściu rzadko.
Dziękujemy za uwagę :), merdamy do Was z radością ogonkami
Marcelina i Bejbi

my

my

flagi

Flag Counter

Pusta Miska

PustaMiska - akcja charytatywna

Powitanie

Kimkolwiek jesteś
Skądkolwiek przybywasz
I dokądkolwiek zmierzasz
W I T A J

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Wracam ....

Witam wszystkich
Po wielu miesiącach postanowiłam wznowić twórczość, trochę pozapominałam jak to się robi tzn. zamieszczanie postów ale od czego ma się znajomych. 
Zrobiłam kilka prac ale idzie mi to teraz jak .....  nie powiem co.
Staram się zbierać do życia ale ta pustka po ukochanej osobie jest bardzo trudna do wypełnienia. Wielkimi krokami zbliżają się święta, żeby nie być samą postanowiłam zorganizować Wigilię dla osób które w ten dzień byłyby same a tak nie będą i będziemy dla siebie pociechą.
To teraz małą prezentacja, może się uda.

nie udało się muszę poprosić o pomoc, ale już jestem, miłego wieczoru
*************
tu jest kwiatuszek jakby co każdy może sobie wyobrazić jaki chce
 

2 komentarze:

  1. Dobrze że już jesteś Aniu, że wróciłas. Zostań proszę, w grupie raźniej. Buziaki. A jak psiaki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu, zostanę, tylko muszę się lepiej zorganizować czasowo, psiaki chodzą za mną krok w krok odkąd nie ma "Taty" mają tylko mnie. jak wychodzę do pracy to tak patrzą na mnie, że najchętniej zostałabym z nimi w domku. pozdrawiam ciepło

      Usuń